Life isn't a movie

Życie to nie film | myślenie ludzi
Hej moi najdrożsi! Co tam u Was? Jak tam Wam się w życiu powodzi ? U mnie na razie  nie dzieję się nic nowego oprócz tego, że zaczęły mnie interesować tematy typu: ludzie, ich życie, homoseksualizm, alkoholizm, problemy społeczeństwa. W najbliższym czasie będą pojawiać się posty związane z tą tematyką.


Dzisiaj poruszę temat związany z tokiem myślenia większości ludzi. Chodzi mi głównie o to, iż niektórzy myślą, że życie im się wali, bo nie układa się tak, jak wydarzenia przedstawione w filmie,gdzie wszystko jest takie kolorowe. No cóż. Tutaj w prawdziwym życiu nie zawsze wszystko zakończy się happy end'em, nie odwiedzi cię rycerz na białym koniu, bądź nie przeniesiesz się w magiczną krainę pełną przedziwnych stworzeń.
Trzeba to zrozumieć. Denerwuję mnie to, że nastolatki mają teraz zdolność do narzekania na chłopaków, ponieważ nie są ich wymarzonymi królami ze złotą koroną, cudownym zamkiem, piękną buźką itp. Powinniśmy cieszyć się tym, co mamy. Uwierzcie, życie jest za krótkie, aby narzekać na każdą błahostkę i spostrzegać tylko złe strony.




Rozumiem. Jedni mają gorzej, drudzy lepiej, ale to nie powód, aby nie doceniać pozytywnych aspektów życia. Jeżeli macie chwile zawahania nastroju lub coś podobnego, spróbujcie znaleźć  tym jakiś plus i zacznijcie się z tego śmiać. Ja tak mam bardzo często. Na prawdę polecam, bo od razu humor Wam się poprawi.







T-shirt/Cropp
Narzutka/Sinsay
Spodnie/H&M
Buty/Big Star
Czapka/Primark






People live on the internet

Hej. W dzisiejszym poście poruszę temat, który mnie nurtuję od dawna. Mianowicie chodzi mi o to, że ludzie nie żyją w świecie, a w internecie. Zamiast wyjść na dwór, pogadać ze znajomymi, pobawić się itd. to lepiej popisać na facebook, gg albo skype. Po co przywozić wspomnienia, skoro można dodać zdjęcia na snapa lub portal społecznościowy. Jakie to prawdziwe, nie sądzicie?



Ostatnio oglądałam ciekawy filmik na yt, w którym został przytoczony cytat: "Człowiek człowiekowi plikiem". W sumie to prawda. Mimo tego, że widujemy się w szkole ze znajomymi, mamy do nich kilka metrów to i tak integrujemy się z nimi poprzez komunikatory w telefonie. Ostatnio byłam świadkiem tego, że dwie osoby siedzące koło siebie, zamiast rozmawiać ze sobą to pisały na facebook do siebie. Coraz bardziej mnie to przeraża, jestem ciekawa, co będzie za kilka lat. Oczywiście, każdy lubi posiedzieć w internecie, ale nie musimy od razu w nim żyć.




Pamiętam, jak byłam młodsza to nie było dnia, żebym nie wychodziła na podwórko z przyjaciółmi z sąsiedztwa, każdy wiedział o której się spotkać, nie potrzebny był komputer. Teraz dzieci wolą pograć z innymi w gry lub pogadać na skype. Przecież to to samo, co nie? Nie piszę tu o wszystkich, ale jednak większość społeczeństwa ma takie podejście do naszego kochanego internetu.
Mam nadzieję, iż zrozumieliście, co chciałam przekazać i myślę, że post Wam się spodobał.





Wszystkie zdjęcia były robione telefonem Lg g4 Stylus